"Próchnicki Jar" - 11.11.1999





a pierwszy, w strukturach AZS PWSZ, 15 kilometrowy rajd sekcji turystycznej wybrało się 21 osób. Były to przede wszystkim studentki I i II roku edukacji wczesnoszkolnej. Niektóre panie wspierały się na silnych ramionach swoich wybranków, często jak się wkrótce okazało, późniejszych partnerów - na dobre i na złe. Piękna pogoda i kolorowa sceneria stwarzały świetny nastrój do wędrówki. Część trasy prowadziła Próchnickim Jarem, na dnie którego wił się strumień o nazwie Kamienica. Wysokie ściany wąwozu porośnięte potężnymi, ogołoconymi z liści bukami, robiły ogromne wrażenie. Niektóre wzniesienia miały do stu metrów wysokości. Na zboczu jaru, podczas postoju, druh przyrządził na ognisku jajecznicę. Zgłodniali wędrowcy ocenili ją bardzo wysoko.

Po krótkim odpoczynku trzeba było się wydostać z tego bezdennego, ciągnącego się bez końca parowu. Wspinaczka na szczyt wąwozu kosztowała grupę sporo wysiłku. Utraconą energię pozwoliły odzyskać skromne zakupy zrobione w wiejskim sklepiku.

Dalej marszruta wiodła przez długą wieś - Próchnik. Następnie lasem, polami do Krasnego Lasu. Niektórzy odetchnęli bo pokazał się asfalt, który doprowadził przyszłe nauczycielki do Elbląga, a było to 11 listopada 1999 roku.