100 impreza "Włóczybutów", Nadbrzeże - Jelenia Dolina - Elbląg - 22.10.2005



en 100 rajd zaczął się 22 października 2005 roku w Nadbrzeżu, tuż obok pomnika męczeństwa ofiar filii obozu koncentracyjnego w Stutthofie. Druh stał przy autobusie i liczył wysiadających "Włóczybutów". Było ich 64, imponująca liczba na jubileuszowej imprezie sekcji. Słoneczna, acz wietrzna pogoda sprzyjała wspólnemu zdjęciu. Potem w drogę. Liczna grupa "Włóczybutów" podążała na wschód, w kierunku Próchnickiego Jaru. Od początku tempo marszu było bardzo szybkie. Nie wiadomo dlaczego wszyscy się temu poddali i nie wiadomo kto je narzucił. Ale było wesoło! "Gwóźdż" ze "Specnazem" co chwilę, w charakterystyczny dla siebie sposób, urozmaicali wędrowcom marszrutę karkołomnie spadając ze skarpy, biegając po strumieniach, znikając by nagle się znowu pojawić. Stare "Włóczybuty" przywykły do tych wybiegów, ale "młodzi" otwierali gęby ze zdziwienia.
Leśne drogi i ścieżki oraz kilka niegroźnych pagórków doprowadziły turystów do drogi Elbląg-Tolkmicko, tuż przed Łęczem. Tam druh nawiązał kontakt ze swoim synem Jackiem i dał hasło do rozpoczęcia akcji o kryptonimie "Jelenie rogi". Ten incydent rozbawił studenckie bractwo, ale należało się skupić, bowiem dalsza droga prowadziła kilkaset metrów asfaltem. "Włóczybuty" szły lewą stroną szosy gęsiego. Tu można było zobaczyć dłuuuuugi wąż wędrowców.
Na postoju w okolicy Pagórek, nowy skład sekcji odśpiewał po raz pierwszy w tym roku akademickim, hymn "Włóczybutów". Do pola biwakowego, nad jeziorem Martwym, grupa dotarła chwilę po jedenastej. Ledwo się wszyscy rozsiedli w pół odkrytej wiacie, a na drewnianej ławie pojawił się jubileuszowy, słusznych rozmiarów tort. Był to końcowy moment akcji "Jelenie rogi", w której brał udział wspomniany syn druha oraz kierowca - Ola, siostra szefa sekcji. Na wierzchu tortu była kolorowa pieczęć sekcji ozdobiona żywymi kwiatami. Przed podziałem tego wypieku, druh wręczył dyplomy za pierwsze trzy miejsca w jesiennych marszach na orientację oraz tytuł i dyplom "Super Włóczybuta" "Kwatermistrzowi" za przeżycie 40 imprez sekcji turystycznej. Były brawa, był znowu hymn, a gdy Michał zaczął trącać struny gitary nucąc wraz z innymi znane kawałki, druh każdego poczęstował kawałkiem jubileuszowego tortu. Do Elbląga pozostało około 11 kilometrów, które przy miłych rozmowach minęły bardzo szybko. Już za cztery tygodnie "Włóczybuty" uczczą jubileusz trzy-dniowym rajdem, podczas którego mają zamiar przejść ponad sto kilometrów. Zapraszamy!!!