Sprzątanie po "CIENIU" Łęcze-Elbląg - 29.11.2008r.

pacer zaczął się w Łęczu 29.11.2008r. Było nas 15-cioro. W historii naszej sekcji chyba pierwszy raz, na dość trudnej i długiej trasie, towarzyszyła nam wnuczka Andrzeja Hawliczka - 10-letnia Irmina. Spisała się bardzo dzielnie. Tradycyjnie zbieraliśmy punkty po XVII Bielikowych Harcach Orientacyjnych - "CIEŃ". Pochmurnie ale bez deszczu, mokro i zimnawo, oto aura tej wędrówki. Zupełnie inaczej wygląda trasa nocą. Szliśmy i szukaliśmy ukryte kilka miesięcy temu przez druha punkty. Niektórych nie udało nam się odnaleźć. Prawdopodobnie ktoś musiał je oderwać lub zrobiła to natura. Znowu zgubił nam się "Haribo". Jego zrozpaczona komórka co chwilę przerywała leśną muzykę. Stracił ognisko, kiełbaski i inne przysmaki. Po raz pierwszy w tym roku ogień gasiliśmy krą. "Haribo" odnalazł się na leśnej, asfaltowej nitce prowadzącej do Nadbrzeża. W miejscu spotkanie odbyła się uroczystość wręczenia "Julkowi" dyplomu "Superwłóczybuta". To już 14 edycja tego wyróżnienia. Lico Julka zaciągnęło się nieskrywaną dumą. Wszystkiego najlepszego! Kolejne punkty i powoli zbliżaliśmy się do Elbląga. Po drodze napotykaliśmy stare jabłonie, które raczyły nas swoimi owocami. Zresztą, chyba na każdym rajdzie w tym semestrze spotykaliśmy te drzewa owocowe z nielicznymi, kolorowymi ozdobami. Wyglądały jak choinki i przypominały o zbliżających się, kolejnych Świętach.