"Odliczanka IX" - 15/16.06.2012





rasa dziewiątej "Odliczanki" wiodła z Braniewa do Elbląga. Można by powiedzieć znowu, ale zawsze jest inaczej.
Marsz zaczęliśmy punktualnie o północy. Znajome nam tereny mijaliśmy w ciemnościach. Dopiero wychodząc z Fromborka z tyłu, za nami zaróżowiało. Zaczynał się kolejny dzień. Było chłodno. Torami doszliśmy do śpiącego w wodach Zalewu Wiślanego - Świętego Kamienia. My też trochę przysnęliśmy na piaszczystym brzegu.
Obudziliśmy się razem z przyrodą. Przed nami kąpał się w wodzie i w słonecznych promieniach olbrzymi głaz a za nim, w głębi, rozpościerała się Mierzeja Wiślana. To ci dopiero widok. Byliśmy wolni. Nikt nas nie gonił, nigdzie się nie śpieszyliśmy. To rzadkie uczucie w dzisiejszych czasach.
Przy ognisku zjedliśmy śniadanie i ruszyliśmy do Tolkmicka. Tam się trochę osób "odliczyło". Po wyjściu z miasteczka pomaszerowaliśmy "Białą Drogą" na południe. Gdzieś po lewej zostawiliśmy Wały Tolkemita. Dawno tam nie byliśmy. Trzeba to nadrobić. Po dwóch godzinach dotarliśmy do kompleksu leśnego "Pięknolas". Przeszliśmy przez piękny Jagodnik, otarliśmy się o Goplanicę i trochę przed 15-tą doszliśmy do Elbląga.
To było około 60 kilometrów spaceru. Nogi pobolewały ale warto było zobaczyć przejście nocy w dzień nad Zalewem Wiślanym.