Kamienny rajd. 17.11.2012r.





uż na samym początku rozweseliły nas nowe "Włóczybutki". Ich obuwie było iście traperskie. Wyglancowane kozaki lśniły na odległość.
Z autobusu wysiedliśmy w Krasnym lesie. Bez przeszkód dotarliśmy do obrzeży wsi Pagórki, przechodząc przez kompleks leśny "Pięknolas". Idąc polami, w kierunku "Cesarskiego Kamienia", musieliśmy zbudować przeprawę przez pierwszą przeszkodę wodną. Proza! Potem był wspomniany głaz Wilhelma II i weszliśmy w dzicz. Była niezła jazda. W górę, w dół, błoto, woda. Po drodze pokonywaliśmy wiele powalonych drzew i stosy poplątanych gałęzi. W końcu dotarliśmy do "Kamienia Etzdorfa".
Patrząc na wyryty napis, narzucało się pytanie. Dlaczego właśnie w tym miejscu, na dnie niedostępnego, dla zwykłego turysty, "Szczawiowego Jaru", z dala od szlaków, wyryto w kamieniu niemiecki tekst?
Za głazem wspięliśmy się ostro w górę, do duktu leśnego prowadzącego do "Fińskich domków". Potem asfalt poprowadził nas do Pagórek i przez Ogrodniki do Milejewa. Należy pochwalić dwie"Kredki", które miały okazję samochodem wrócić do Elbląga, ale postanowiły zostać z resztą grupy do końca.
W Milejewie, przy herbacie z malinami druh zastanawiał się, ilu z tych wędrowców będzie miało odwagę za tydzień zmierzyć się z ciemnościami elbląskiej Wysoczyzny.