Wały Tolkemita. 16.05.2015r.





oś nie zadziałało w internecie na stronie. Na rajd przyszli tylko Ci, którzy w piątek wieczorem zadzwonili do druha z pytaniem, czy nazajutrz w sobotę odbędzie się według harmonogramu rajd. Szef sekcji odpowiedział, że oczywiście! Co za pytanie!? Okazało się, że na stronie nie wyświetliła się informacja o miejscu zbiórki i przebiegu rajdu.
Do Wałów Tolkemita dotarły tylko cztery osoby. Zakochana para oraz "Idol" i druh. Potem już tylko "stare" "Włóczybuty" maszerowały do Milejewa. Studentka źle się poczuła i wróciła ze swoim towarzyszem do Tolkmicka.
Dziwny to był rajd. Ci dwaj znali się jak dwa szelągi a mimo to mieli o czym rozmawiać. Wspominali, mówili o swoich rodzinach, dzieciach i wnukach a kilometry szły i szły. W pięknym miejscu zapłonęło ognisko i "Idolek" rozpoczął kiełbasianą ucztę. Potem druh zamaskował ślady ognia i powłóczyli się dalej. I tak wśród śpiewów ptaków doszli do Milejewa. W drewnianym barku wypili herbatę z sokiem malinowym i autobusem dotarli do Elbląga. Było Świetnie!