"Srebrna Góra". 12.12.2015r.





i, którzy po raz pierwszy byli na "Srebrnej Górze" (198 m n.p.m.), zupełnie inaczej wyobrażali sobie najwyższy szczyt Wysoczyzny Elbląskiej. Nie było wspinania się ale łagodne, ledwie zauważalne podejście. Ze względu na zarośla i drzewa nie było wspaniałych widoków na otaczającą Górę okolicę. Trochę kropiło, było ponuro i wilgotno. Pomimo tego, po pokonaniu strumienia wpływającego do Jeziora Troyl, druh zarządził postój i wczesne śniadanie. Zapłonęło ognisko i zapachniały pieczone kiełbaski. Jarek wyłamał się z ogólnie przyjętego menu i podgrzał w puszce zupę fasolową. Zupełnie inny zapach rozniósł się po lesie.
Dalsza trasa wiodła przez wieś Jagodnik do drogi wyłożonej płytami, biegnącej znad Jeziora Goplanica do Elbląga. W miejscu, gdzie czerwony szlak skręcał z tej drogi do Dąbrowy, "Włóczybuty" podzieliły się na dwie grupy. Jedna poszła w kierunku Elbląga a druga nową, europejską drogą rowerową prowadzącą przez Dąbrowę, Bażantarnię do Elbląga. Chcieliśmy zobaczyć nawierzchnię ścieżki rowerowej. "Inspekcja" nie była budująca. Trudno nam się wypowiedzieć na temat nawierzchni. Czas i aura zweryfikują ten projekt. Szczególnie nie przypadł nam do gustu wygląd drogi w obrębie Bażantarni.