Sprzątanie po "ZMYŁCE". 23.01.2016r.





ak pięknej zimowej pogody to dawno nie mieliśmy.Mróz, śnieg,słońce i my, buszujące w białym puchu przez kilka godzin "Włóczybuty".
Tym razem wędrówkę rozpoczęliśmy z Pogrodzia. Tu kończyły się ostatnie "Bieliki" a naszym zadaniem było posprzątanie po nich, czyli zdjęcie punktów kontrolnych. Ze znalezieniem niektórych mieliśmy małe problemy, bowiem śnieg je skutecznie zasypał.
Na początku rajdu towarzyszyli nam "Czarna" z "Gwoździem". Na sankach ciągnęli synka Mateusza. Niestety przegrali ze śniegiem. Był tak głęboki, że musieli zawrócić.
Naprawdę przyjemnie brnie się w kopnym śniegu. Jednej ze studentek odkleił się obcas w kozaku i przez większość trasy wlokła go za sobą.
Podczas marszu wypatrzyliśmy dwa potężne jelenie. Trzymały się otwartych terenów, może obawiały się wilków? Tak wilków, ci myśliwi już od kilku lat polują na Wysoczyźnie.
Na trasie druh jak zwykle zarządził popas na drugie śniadanie. Miło było odpocząć przy cieple ogniska. Rajd zakończyliśmy w Milejewie skąd autobus zabrał nas do Elbląga.