"Złota Wyspa". 28.01.2017r.




eszcze nigdy nie szło nam się tak dobrze do latarni "Andzi", postawionej na końcu "Złotej Wyspy". Było słonecznie a pod nogami twarde, pewne podłoże i piękne widoki.
Co nas najbardziej zaskoczyło to brak trzcin. Szli¶my jak po lodowej pustyni, bowiem Zalew Wi¶lany po prawej i lewej stronie był zamarznięty. Dodatkow± atrakcj± były cztery orły bieliki, które b±dĽ latały, b±dĽ odpoczywały na lodzie oraz "płyn±ce" po lodowej tafli bojery.
To już przez "Włóczybuty" sprawdzone, że najlepiej spacerować po "Złotej Wyspie" mroĽna zim±.