Elbląg - Jelenia Dolina - Elbląg 30.11.2002

Nad jezioro Martwe

ierwszy śnieg sprawił, że było zimno. Trzeba było szybko iść, żeby nie zmarznąć. I to był rekordowo szybki rajd. 44 osoby wyruszyły spod muszli koncertowej w Bażantarni. przez około trzy kilometry marszruta wiodła niebieskim szlakiem. Potem zmieniliśmy kolor na czerwony. I tak tym szlakiem zwanym "Szlakiem Kopernikowskim" podążaliśmy do smoków. Wiatr i drobne opady śniegu przypominały nam, że już niedługo sceneria w naszym kraju zupełnie się zmieni. W uszy rzucała się cisza, a leżący cieńką warstwą śnieg wygłuszał drobne, typowe dla lasu odgłosy. Już po dwóch godzinach dotarliśmy do wiaty przy polu biwakowym nad jeziorem Martwym. Zielone smoki spały, a my skuleni pod dachem przez kilkanaście minut odpoczywaliśmy. W pobliżu znajduje się jeszcze jedno jezioro - Stare. Po remoncie małego regulowanego przepustu, który łączy je z jeziorem Martwym, obecnie uzupełniane jest wodą. Są to tereny bogate wiosną we wszelakie ptactwo. Wracaliśmy w dwóch grupach. Część poszła do głównej drogi asfaltowej. Tam studenci próbowali złapać stopa bądź piechotą wracali do Elbląga. Druga, mniej liczna grupa z druhem na czele, nie śpiesząc się, przedzierała się przez kompleks leśny Pięknolas i doszła do drogi Elbląg-Kadyny we wsi Zajazd skąd do Elbląga tylko "rzut beretem".