Bielikowe Harce Orientacyjne     


I II III IV V VI VII VIII IX X

XI XII XIII XIV XV XVI XVII XVIII XIX XX

XXI XXII XXIII XXIV XXV XXVI XXVII XXVIII XXIX XXX

XXXI XXXII XXXIII XXXIV XXXV


klasyfikacja

XXVIII Bielikowe Harce Orientacyjne "POGEZANIA",
07-08.12.2013r.





otężna zaspa zatrzymała sznur samochodów podążających do Łęcza na kolejne "Bieliki". Panujące ciemności, dujący wiatr i smugi świateł z reflektorów stojących pojazdów, tworzyły niesamowitą scenerię rozpoczynających się XXVIII Bielikowych Harców Orientacyjnych. Samochody osobowe znalazły objazd oblodzonymi, polnymi drogami, ale uczestnicy biegów jadący autobusem, musieli pieszo przebrnąć przez zaspę i dojść do szkoły pieszo. Całe szczęście, że zaspa znajdowała się około kilometra od miejsca startu.
Niesamowity był dojazd i niesamowity był bieg. Druh nadał mu 9 stopień trudu, najwyższy, z dotychczasowych odbytych marszów, w 10 stopniowej skali. Sprawcą tej decyzji był zanikający, ale jeszcze mocny orkan "Ksawery". Przez te dwa dni trasa zawodów zmieniła się nie do poznania. Duży opad śniegu i zimny, niezwykle mocny wiatr, stanowiły nie lada wyzwanie dla startujących.
Na szczęście wymyślona dwa tygodnie wcześniej przez organizatora formuła biegu, pomogła uczestnikom przetrwać ten koszmar. Każdy zespół, a było ich 14, miał do pokonania dwie trasy. Drużyna, w tajemnicy przed rywalami, wybierała jedną z nich i ruszała w ciemności, a po wykonaniu zadania wracała na metę i otrzymywała mapę i kartę startową drugiej trasy. Mogła, maksymalnie przez pół godziny, odpocząć i podjąć decyzję czy kontynuuje bieg, czy kończy zawody, czy dalej idzie w tym samym składzie, czy ktoś bardzo zmęczony zostaje z druhem i czeka na powrót swojej ekipy.
Cztery zespoły nie miały sił i zakończyły rywalizację z wynikami pierwszej, wybranej przez siebie trasy. Przerzedziły się również niektóre drużyny zostawiając w szkole wyczerpanych kolegów i koleżanki. To były bardzo mądre decyzje.
Obie trasy miały łączną długość 12500 metrów. Druh rozstawił na nich po 7 PK, nie licząc punktów mylnych. Na pokonanie trasy było 480 minuta, a ekipy startowały co 4 minuty.
Już po trzech godzinach od startu, do szkoły schodziły się zespoły. Wiatr, głęboki śnieg i jeszcze głębsze i strome wąwozy, wyryły na twarzach uczestników zmęczenie. Jednak dziesięciu drużynom wystarczył 30 minutowy odpoczynek, gorąca herbata, coś na ząb i ponownie wychodziły w nieznane. Ostatni patrol wrócił z trasy o godzinie 3.45. Większości uczestników już nie było. Odjechali własnym transportem, tym razem przez Kamionek Wielki, do Elbląga.
Pomimo ogromnego wysiłku i wyczerpania humory nocnym "włóczęgom" dopisywały. Brylował w dowcipach zespół nauczycieli w.f. z Elbląga w składzie: Janusz, Piotr i Robert. To były ich pierwsze "Bieliki". Ciekawe, czy do następnych dojdą do siebie?

WYNIKI NOCNYCH MARSZÓW NA ORIENTACJĘ
Miejsce Skład patrolu Punkty Czas
Ciszkowski Jacek
Kownacki Marcin
Skocki Zbigniew
-50 408 min.
Banach Krzysztof
Szulżycki Kazimierz
--100 365 min.
Juźwiak Piotr
Kołodziejek Marcin
-140 437 min.
4. Siemież Agnieszka
Kiełboń Tomasz
Rutkowski Maciej
Żak Marcin
-150 439 min.
5. Mazur Agata
Mazur Martyna
Mazur Jarosław
-280 484 min.
6. Bieńkowski Robert
Krasowski Janusz
Różalski Piotr
-300 425 min.
7. Czarniecki Damian
Kozłowski Miłosz
Orlikowski Rafał
-390 459 min.
8. Bąk Anna
Pozarzycka Edyta
Aleksiuk Sławomir
Koch Marcin
Pozarzycki Michał
-410 446 min.
9. Kietliński Marcin
Korzeniewski Robert
Światkowski Piotr
-540 419 min.
10. Wiśniewska Agata
Wlizło Beata
Faryno Daniel
Hawliczek Andrzej
Światkowski Lech
-820 435 min.
11 Barcikowski Łukasz
Kościn Karol
-960 288 min.
12 Bieg Patrycja
Krzykowski Arkadiusz
Małkowski Mateusz
Piotrzkowski Szymon
-1130 355 min.
13 Adamkiewicz Łukasz
Alchimowicz Bartosz
Gonsiewicz Jakub
Justyński Karol
Szczęśniewicz Marcin
Szymendera Andrzej
-1170 236 min.
14 Tymański Jakub
Tymański Roman
-1210 98 min.